Dziecko autystyczne

 

„ DZIECKO AUTYSTYCZNE” - PRZYCZYNY, OBJAWY, TERAPIA

 

  1. Definiowanie pojęcia autyzmu przez:
• Delacato
• Kannera
• Rimianda
• Beltheina
• Schoplera
• innych

 

  1. Przyczyny autyzmu - teoria Piageta i inne.
  2. Szczegółowy opis teorii Delacato.
  3. Opis sensoryzmów.
  4. Różne formy terapii dzieci autystycznych.
  5. Warunki skutecznej terapii.
  6. Aktualne problemy związane z udzielanie m pomocy dzieciom autystycznym.
 
DZIECKO AUTYSTYCZNE - PRZYCZYNY, OBJAWY, TERAPIA.
W pracy zawodowej bezpośrednio z dzieckiem autystycznym zetknęłam się w 1988r.
Zobaczyłam przez okno poradni jak rodzice szamocą się z sześcioletnią dziewczynką, która
nieludzko krzyczała i wyrywała się. Krzyczała tak na widok kołyszących się i szumiących
topoli. Po wejściu do pokoju poradni również stojąc w oknie krzyczała i zachowywała się tak
jakby nie istniał cały świat oprócz kołyszących się drzew. Byłam przerażona. Rodzice
twierdzili, że dziecko do trzeciego roku rozwijało się normalnie. Po przeżytej burzy przestało
mówić i nawiązywać kontakt z najbliższymi.
Podobny obraz dziecka autystyczne opisuje Delacato. „Obserwowanie dziecka, które
raz po raz gryzie własną rękę, kręci popielniczką zupełnie jak w hipnotycznym transie,
godzinami tępo gapi się na jakiś pyłek, ryczy jak ranne zwierzę, kiedy się zbliżasz, bije się po
twarzy lub rozmazuje po cały swym ciele swój kał - na dodatek patrzy na ciebie, jakbyś był
przeźroczysty - to jest przerażające". Ignoruje cię, odrzuca kontakt, nie słucha cię, nie
porozmawia, nie pozwoli się dotknąć, woli rzeczy od ludzi. Jest zawsze samotne zamknięte
w sobie.
Delacato i jego współpracownicy przebadali w różnych krajach i kulturach 864 takich
dzieci. Badania Delacato nad autyzmem trwały ponad 40 lat.
Wśród osób zajmujących się dziećmi z zaburzeniami w rozwoju krąży zgodna opinia,
że najtrudniejsze, najbardziej kłopotliwe, najdziwniejsze, najciężej poddające się terapii są
dzieci autystyczne.
Kanner, psychiatra, człowiek, który w 1943 r. jako pierwszy wyodrębnił autyzm
nazywając go „autyzmem wczesnodziecięcym" wypunktował 5 charakterystycznych cech
zaburzeń. Były to:

 

  1. Niezdolność do nawiązywania więzi oraz interakcji z ludźmi występująca
    od początku życia.
  2. Niezdolność do porozumiewania się z innymi za pomocą języka.
  3. Obsesja na punkcie niezmienności otoczenia i opór przed zmianami.
  4. Zaabsorbowanie rzeczami (przedmiotami), a nie ludźmi.
  5. Sporadyczne wykazywanie sporych możliwości intelektualnych.
Doktor Kanner po raz pierwszy wprowadził termin autyzmu do współczesnej
literatury medycznej, jednakże zaburzenie to było znane już w starożytności. Hipokrates i
inni wielcy lekarze greccy zakwalifikowali go do „boskich chorób". Nie rozumiano tych
zaburzeń, dlatego zaliczano je również do „obłąkania". W latach 40 panowało powszechne
przekonanie, że Kanner opisał nowy rodzaj psychozy. We wczesnych latach 50 i 60 kilku
autorów zaczęło stawiać pytania na temat trudności w opracowywaniu diagnozy autyzmu i jej
trafności. Próbowali odróżnić autyzm od schizofrenii dziecięcej i opóźnień umysłowych.
Rimiand zwrócił uwagę, że proces diagnostyczny w przypadku dzieci autystycznych jest
beznadziejnie skomplikowany.
Doktor Kanner, który pierwszy wyodrębnił autyzm twierdził, że zaburzenie to jest
wywołane czynnikami psychologicznymi, głownie dystansem emocjonalnym ze strony
rodziców i brakiem ciepła w stosunku do dziecka. Wielu późniejszych specjalistów
zajmujących się dziećmi z autyzmem było przekonanych, iż autyzm jest rodzajem psychozy
wywołanej przez chłód emocjonalny matki.
Z psychoanalitycznego punktu widzenia Bttelheima wynikało, że nieprawidłowa
interakcja podczas karmienia piersią wywołuje zaburzenia charakterystyczne dla autyzmu.
Matki dzieci autystycznych dzięki tym teoriom stały się kozłami ofiarnymi.
Schopler pisał o rozwoju i niedorozwoju pośrednich i bezpośrednich receptorów jako
czynnika autyzmu.
Rimiand (1964) stwierdził, że u dziecka autystycznego występuje osłabienie związku
między odbieranymi za pomocą zmysłów informacjami, a pamięcią. Sugerował, że
uszkodzenie występuje w aktywizującym mózg układzie siatkowatym.
Inni autorzy, że przynajmniej niektóre dzieci autystyczne i schizofreniczne mogą mieć
uszkodzenia układu nerwowego lub innych somatycznych układów regulacyjnych.
Ornitz i Ritve stwierdzili, że zmienny poziom integracji procesów percepcji jest
podstawową przyczyną tego, iż we wczesnych etapach rozwoju nie doszło do zróżnicowania
,-ja" i „nie -ja".
U dzieci badanych, przez Delacato nie występowały poważne uszkodzenia w
strukturze mózgu. Badania EEG zazwyczaj nie wykazywały odchyleń od normy. Natomiast
badania fizykalne i neurologiczne wykazywały, że u wszystkich dzieci występowały
dyskretne objawy neurologiczne (słaba koordynacja, opóźnienia w rozwoju, zez, zaburzenia
lateralizacji, chodzenie na palcach, skolioza, zaburzenia równowagi, zaburzenia w odruchach,
nadpobudliwość, słabe umiejętności manualne, zniekształcenia w odbiorze bodźców i wrażeń
sensorycznych, zaburzenia uwagi i znaczne trudności w uczeniu się).
Dzieci te zgodnie z badaniami Delacato mają:

 

  1. Problemy związane z dotykiem i czuciem (96 -100%)
  2. Problemy związane ze słuchem (86 - 90%)
  3. Problemy związane ze wzrokiem (65 -70%)
  4. Problemy związane ze smakiem i węchem (24 -28%)
Delacato już w latach 60 pisał o zaburzeniach odbioru bodźców słuchowych,
wzrokowych i innych czuciach wrażeń u dzieci z autyzmem. Szereg objawów patologicznych
dotyczących zachowań stereotypii ruchowych, autoagresji oraz nieprawidłowości w rozwoju
tych dzieci wiązał z uszkodzeniami mózgu.
Psychiatrzy próbowali najrozmaitszych metod farmakoterapii, kuracji pochodnymi
amfetaminy, neuroleptykami. Pogląd, że autyzm wiąże się z zaburzeniami odbioru i integracji
w mózgu bodźców sensorycznych został doceniony dopiero na 3 Europejskim Kongresie na
temat autyzmu w Hamburgu w 1988r.
W latach 70 i 80 nastąpił znaczny rozwój badań nad skutkami wczesnych uszkodzeń
mózgu potwierdzających zasadniczą tezę Delacto.
Bender uważała, że autyzm ma podłoże organiczne i jest spowodowany „rozsianą
encefalopatią pochodzenia prenatalnego", co oznacza niedorozwój przed urodzeniem.
Rimiand symptomy autyzmu mogą być efektem trudności w nadawaniu znaczenia
odbieranym bodźcom sensorycznym. Uważa on, że chodzi o podstawową niezdolność do
powiązania odbieranych bodźców z odpowiednimi zgromadzonymi wcześniej informacjami
będącą wynikiem uszkodzenia tworu siatkowatego pnia mózgu u dzieci z obciążeniami
genetycznymi. Również Schopler wiąże autyzm z systemem receptorów. Twierdzi on, że
dziecko autystyczne nie przeszło od użycia receptorów bezpośrednich (smak, zapach, czucie)
do użycia receptorów działających na odległość (wzrok, słuch). Schopler uważa, że dzieje się
w wyniku deprywacji sensorycznej dziecka będącej łącznym rezultatem wrodzonych wad
układu nerwowego oraz zbyt słabej stymulacji dostarczanej przez matkę. Powiązał dwa
czynniki natury genetycznej i sensorycznej.
Jeden z psychiatrów wyróżnił dwa obozy diagnostyczne specjalistów zajmujących się
autyzmem.
1.      Obóz psychiatryczny, który uważa, że zaburzenie jest wywołane przez czynniki psychogenne. Zaprzecza występowaniu przyczyn organicznych lub fizjologicznych.
2.      Grupa fizjologiczno-organiczna uważająca, że przyczyna ma charakter
somatyczny zaś skutkiem są zaburzenia zachowania.
Delacato stwierdzając, że dzieci autystyczne mają potrzebę zachowania wszystkiego w
tym samym stanie w swoim środowisku odwołuje się do teorii Piageta. Według Piageta
dziecko przechodząc przez 7 etapów rozwoju sensoryczno-motorycznych w 4 stadium uczy
się pojęcia stałości obiektów przestrzeni. Niektórzy autorzy twierdzą, że u dzieci
autystycznych ten etap został zaburzony. Dziecko autystyczne nie potrafi adoptować
przedmiotu do zmian. Przedmiot istnieje tylko wtedy, gdy jest na stałym miejscu, zmiany
przedmiotu wywołują u dzieci autystycznych niepokój. Piaget zakładał, że ponieważ wszelkie
logiczne funkcje umysłowe zależą od stałości obiektu, przerażone i zaniepokojone dziecko
autystyczne, które nie opanowało tego pojęcia staje się jeszcze bardziej niespokojne i
przestraszone. Broniąc swojego już i tak bardzo zagrożonego „ego" domaga się by wszystko
w jego otoczeniu pozostało bez zmian. Podobnie zachowują się ludzie z uszkodzeniami
mózgu.
Teoria na Delacato na temat dziecka autystycznego zakłada:

 

  1. Dzieci autystyczne nie są psychotyczne. Maja uszkodzenia mózgu.
  2. Uszkodzenia mózgu przejawiają się w dysfunkcjach percepcji ten. są przyczyną
    zaburzeń w funkcjonowaniu jednego lub więcej niż jednego kanału sensorycznego
    prowadzących z narządów zmysłów (wzrok, słuch, smak, węch, dotyk) do mózgu.
  3. Ze względu na uszkodzenia mózgu praca tych kanałów może być zakłócona na jeden z
    trzech sposobów:
Nadwrażliwość - kanały sensoryczne są zbyt otwarte, a więc do mózgu przedostaje się zbyt duża ilość bodźców by mógł się z nimi uporać.
Zbyt mała wrażliwość -drogi sensoryczne nie są wystarczająco otwarte, co prowadzi do deprywacji sensorycznej mózgu na skutek zbyt małej ilości dostarczanych do niego bodźców.
Biały szura -wadliwe działanie kanałów sensorycznych powoduje, że wytwarzają one własne bodźce, zatem przekaz płynący ze świata jest zakłócony lub w skrajnych przypadkach nie dopuszczany do mózgu przez szumy powstające w układzie.

 

  1. Dziwne, powtarzane zachowania dziecka autystycznego nazywane autyzmami są
    symptomami uszkodzenia mózgu.
  2. Zatem zachowań tych nie należy nazywać autyzmami, są to sensoryzmy. Powtarzanie
    sensoryzmów jest ze strony dziecka próbą naprawiania uszkodzonych kanałów
    sensorycznych.
  3. Dziecko samo próbuje się wyleczyć.
  4. Próby leczenia i naprawiania kanałów sensorycznych odciągają uwagę dziecka od
    rzeczywistości, ale pozwalają mu przetrwać w normalnym świecie.
  5. Zachowanie to jest informacją, którą przekazuje nam dziecko. Musimy je tylko
    obserwować, a samo pokaże nam, które kanały sensoryczne są uszkodzone.
  6. Dzięki uważnej obserwacji dziecka możemy się dowiedzieć:
a) Który z kanałów sensorycznych nie działa prawidłowo?
b) Do jakiej kategorii (nadwrażliwość, zbyt mała wrażliwość, biały szum) należy
zaburzenie

 

  1. Gdy dowiemy się, które kanały sensoryczne są uszkodzone, możemy pomóc dziecku
    w ich naprawie, dostarczając mu przez dany kanał odpowiednie doświadczenia i
    bodźce.
  2. Gdy działanie kanału sensorycznego normalizuje się zanika powtarzanie dziwnych
    zachowań.
  3. Po ustąpieniu powtarzania zachowań, uwaga dziecka zmienia kierunek i staje się ono
    zdolne do radzenia sobie z otaczającym je normalnym światem i do wchodzenia w
    interakcje z rzeczami i ludźmi.
  4. Od tej chwili stosujemy terapię, jaką obejmowaliśmy wszystkie inne dzieci z
    uszkodzeniami mózgu w stopniu lekkim lub umiarkowanym, ponieważ teraz może
    ona przynieść korzyści.
Jeśli przestały im poprzez terapię przeszkadzać bodźce, zaczęły zwracać uwagę na inne
bodźce. Uczyły się.
Dzieci autystyczne mają też problemy z wypróżnianiem się - moczą się i zanieczyszczają.
Teoria psychoanalizy wiązała to z rygorystycznymi matkami wprowadzającymi ostry trening
czystości. Stereotypy związane z każdym z 5 kanałów mają nieograniczenie możliwą formę
wyrazu u różnych dzieci. Dzieci, które mają sensoryzmy można podzielić na te, które są:

 

  1. Nadwrażliwe sensorycznie - odbierają bodźce zbyt dobrze ze wzmożoną siłą.
    Normalne bodźce powodują u nich cierpienie. Nie są w stanie poradzić sobie z
    ilością bodźców i ich siłą. Ich układ nerwowy ma bardzo niski próg wrażliwości w
    niektórych sferach życia.
  2. Zbyt niska wrażliwość - drogi sensoryczne nie są zbyt wystarczająco otwarte, co
    prowadzi do deprywacji sensorycznej mózgu na skutek zbyt małej ilości
    docierających do nich bodźców.
  3. Dzieci z białym szumem - wewnętrzny hałas zakłóca prawidłowy odbiór bodźców,
    np. cały czas czuje w ustach jakiś nieokreślony smak, który zaburza mu odbiór normalnych bodźców.
Prze nadwrażliwości bardzo niski próg czuciowy pozwala na przekazywanie do mózgu
zbyt dużej ilości danych sensorycznych. Zbyt niska wrażliwość oznacza powolny układ
nerwowy, który przekazuje do mózgu za mało informacji. Przy białym szumie odpowiednia
część mózgu odpowiedzialna za odbiór i integracje bodźców sensorycznych funkcjonuje
wadliwie, sama wytwarzając zakłócenia lub szum w systemie.
Dzieci autystyczne często mają nieustaloną lateralizację, co również jest symptomem
lekkiego uszkodzenia mózgu lub zaburzeń organizacji układu nerwowego.
Zachowania stereotypowe - te zachowania są jednymi z najbardziej charakterystycznych
zachowań dla auty styków. Inaczej zwane zachowaniami rutynowymi „autyzmami". Gdy
dziecko powtarza zachowania stereotypowe jest najmocniej wycofane w swój własny świat.
Jest zadowolone, ale najbardziej odizolowane od rzeczywistości. Zachowania stereotypowe to
sygnały dziecka autystycznego. Mają najczęściej postać gryzienia ręki, bicia po twarzy,
kręcenia czymś. Zawsze maję ten sam powtarzający się rytm i powolne tempo.
U zwierząt takie zachowania są efektem nudy i stresu i pojawiają się wtedy, gdy zwierze
zostanie zamknięte w klatce.
Ruchy stereotypowe występują również u dzieci nie słyszących (olefizmy) i niewidomych
(blindyzmy). Wszystkie dzieci, u których występują zachowania stereotypowe mają
zaburzenia funkcjonowania kanałów sensorycznych. Występują u nich uszkodzenia mózgu.
Poprzez ruchy stereotypowe dzieci dokonują ciągłej autostymulacji chcąc w ten sposób same
się uzdrowić. Stymulują kanały sensoryczne słuchu, wzroku, powonienia, smaku i czucia.
Dziecko na przykład gryząc rękę próbuje odblokować kanał nerwowy pomiędzy mózgiem, a
ręką.
W starożytnej Grecji i Rzymie dzieci autystyczne zaszywano niekiedy w wilgotną skórę
koda (capra, od którego pochodzi słowo kapryśny), aby uspokoić dziwne zachowania. Kiedy
skóra wyschła i skurczyła się służyła jako unieruchomienie i kaftan bezpieczeństwa. Przez całą prechrześcijańską erę, jeśli zawiedli uzdrawiacze i gdy straszenie, przemoc i zadawanie
bólu nie przyniosły rezultatu ostatecznym lekarstwem było porzucenie. W czasach wczesnego
chrześcijaństwa dzieci te bardzo cierpiały, ponieważ był to okres największego nasilenia
traktowania ich jak nawiedzonych przez diabła lub Boga. Jeśli był to szatan traktowano ich
strasznie, jeśli Bóg, szanowano ich. Z nadejściem rewolucji przemysłowej pędzono ich do
pracy i karano ciężkimi karami cielesnymi. Pierwszy zakład psychiatryczny w Bedlam był
najbardziej humanitarną formą porzucenia. Bez względu na dziwaczność zachowania i
warunki tam panujące mogli tam po prostu żyć.
W 1954r. Kanner stwierdził, że autyzm nie poddaje się żadnej formie terapii, a w 1956r.
napisał, że psychoterapia na ogół nie wydaje się być skuteczna z wyjątkiem nielicznych
wątpliwych przypadków.
W 1964r. Rimiand pisał, że nie jest znana żadna forma leczenia psychiatrycznego, która
zmieniłaby przebieg autyzmu. Próbowano wielu podejść terapeutycznych, np. negatywnego
lub pozytywnego wzmacniania.
Delacato - terapia sensoryzmów polega na podawaniu takiej ilości bodźców o takim
natężeniu i czasie trwania by mogło dziecko spokojnie ją odebrać. Po takiej terapii znikały nie
pożądane zachowania.
Według Delacato najlepiej rozpocząć pracę w oddzielnym pomieszczeniu sam na sam z
dzieckiem. Pomieszczenie musi być naprawdę ciche. Musimy sprawdzić, co pociąga uwagę
dziecka. Za każdym razem, kiedy obserwujemy dziecko i próbujemy ocenić jego zachowanie
musimy mieć pewność, że robimy to w sposób obiektywny wychodząc poza własne utarte
schematy postępowania.
Dzieci autystyczne od urodzenia jedynie w sobie właściwy sposób reagują na bodźce. Już
po urodzeniu odsuwają się od matki przy karmieniu i później przy próbie przytulania, bo
mogą nie tolerować jej zapachu i zapachu innych osób. Szczególnie drastycznie reagują na
zapach perfum i odchodów. Charakterystyczna jest również nadwrażliwość słuchowa.
Dziecko nie jest jedynie nadwrażliwe na dźwięki, które samo z siebie wydaje. Nadwrażliwość
słuchowa objawia się ucieczką od dźwięków, zatyka uszy lub wyłącza mózg i zachowuje się
jak głuche. Wsłuchuje się natomiast w dźwięki, których my normalnie nie słyszymy np.
dźwięk schnącego ubrania. Szczególnie trudne sadła nich burze i deszcz. Dzieci te odczuwają
wtedy ból i strach.
Przy zbyt małej wrażliwości na dźwięki krzyczą, niszczą różne rzeczy, trzaskają drzwiami
lub słuchaj ą odgłosów różnych urządzeń np. suszarki.
Ze wzrokiem związanych jest bardzo wiele sensoryzmów. Może być wykorzystane do
nich wszystko, co rusza się przed oczami. Należą tu też ruchy własnego ciała.
Przy nadwrażliwości wzroku dzieci te śledzą nawet najdrobniejsze ruchy pyłków w
powietrzu.
Biały szum wywołują przyciskając oczy palcami.
Dzieci nadwrażliwe wzrokowo mają genialną pamięć wzrokową. Potrafią fotograficznie
odtwarzać wszystko, co kiedyś widziały. Układają przedmioty w jeden ciągle ten sam wzór.
Zbyt mała wrażliwość wzrokowa- dzieci te kiwają się w przód i w tył. Uwielbiaj ą patrzeć
na słońce. Mają fobie wysokości schodów, tuneli. Godzinami potrafią obracać przed oczyma
błyszczące przedmioty. Bawią się dłońmi w polu widzenia.
Biały szum powoduje u nich, że patrzą „przez" ludzi i „przez" rzeczy. Wyglądają jakby
widziały rzeczy, których nie ma. Wszystkie dzieci cierpiące, na wizualizmy nie patrzą prosto
w oczy. Ich obraz rzeczywistości jest tak zniekształcony, że widzą rzeczy, których nie ma.
Dzieci autystyczne, u których stwierdzono nadwrażliwość dotykową nie tolerują ubrań,
dotyku, bólu, obcinania włosów i paznokci. W terapii należy sukcesywnie rozszerzać dotyk,
który lubi np. głaskanie.
Zbyt mała wrażliwość na dotyk powoduje, że dziecko potrzebuje bardzo dużo stymulacji.
Szczególnie mocno trzeba stymulować te obszary, które dziecko same sobie uszkadza. Przy
białym szumie w zakresie dotyku uczymy dziecko bardzo wyraźnych bodźców płynących z
zewnątrz.
U dzieci autystycznych z nadwrażliwością zapachową ograniczamy zapachy ostre i silne.
Dostarczamy dużo świeżego powietrza. Następnie stopniowo zbliżamy się do zapachów z
innego źródła niż ono samo. Przy zbyt małej wrażliwości prezentujemy zapachy silne
wyraźne i uczymy je nazywać. Potem stopniowo odzwyczajamy od obwąchiwania różnych
rzeczy. Przy białym szumie uczymy dziecko odbierać i odczytywać zapachy z zewnątrz i z
poza ciała.
W zakresie słuchu u dzieci autystycznych przyczyną trudności bywa źródło dźwięków,
jeśli nie wytwarza samo dziecko. Najważniejsze jest przejście od wytwarzania samemu
dźwięków do słuchania tych, nad którymi kontrole mają inne osoby.
Przy nadwrażliwości słuchowej dziecko wyłącza wszystkie dźwięki pochodzące z innego
źródła niż ono samo i słucha tylko tych, które samo wytwarza i kontroluje. Zachowuje się jak
głuche. Nie reaguje na dźwięki wydawane przez innych. Takie dziecko może mieć również
problemy ze zmysłem równowagi ze względu na nadwrażliwość ucha środkowego. Ma
chorobę lokomocyjną. Dziecko może źle spać, wszystko słyszy. Najważniejszym treningiem
komunikacji jest szeptanie.
Zbyt niska wrażliwość na dźwięki - dziecko takie potrzebuje bardzo dużo stymulacji
dźwiękowej, ale nie chaotycznej. Dźwięki muszą być wyraźne, jasne do zrozumienia i
prezentowane pojedynczo. Muszą być przerywane, nie mogą być podawane na tle innych.
Dzieci takie ostukują, opukują przedmioty. Lubią głośne szczekanie psów. Lubią szum morza,
hałas ulicy. Trzeba uczyć je rozumienia, lokalizowania i przechowania dźwięków. Mówić do
nich trzeba głośno i wyraźnie. Biały szum odbierają wsłuchując się w siebie. Nie wolno im
pozwolić na zbyt długie siedzenie bezczynne. Muszą być cały czas zajęte, aby mogły
koncentrować na dźwiękach płynących z zewnątrz. Trzeba powodować by zmieniały pozycję
ciała, wtedy zmieniają się odgłosy płynące z wewnątrz. Należy nauczyć je rozróżniać dźwięki
płynące z wnętrza i z zewnątrz ich ciała. Winny dotykać przedmioty wydające dźwięki by
mogły poczuć wibracje dźwięków. Nie wolno pozwolić by w ich otoczeniu były dźwięki
jednostajne np. szum fal. Dać im posłuchać siebie przez słuchawki, a później mówić przez
słuchawki by uczyły się różnicować głosy ze swego wnętrza i z zewnątrz. Eliminować
dźwięki, które same wydają np. buczenie czy hiperwentylację. Bawić się z nimi w różne
dźwiękowe zabawy.
W zakresie zmysłu smaku dzieci, które mają podwyższoną wrażliwość prawie nie jedzą.
Natomiast o zbyt małej wrażliwości jedzą wszystko. Najwrażliwszy jest czubek języka i
najbardziej wyczulony na smak słodki i słony. Przy nadwrażliwości smakowej należy
podawać pokarmy bardzo delikatne bez przypraw prawie bez smakowe. Nie należy podawać
napojów gazowanych. Nowe pożywienia podaje się wraz z tymi, które lubi. Przy zbyt małej
wrażliwości należy usuwać z otoczenia substancje trujące. Należy ich ucz odróżniać smaki.
Podajemy rzeczy gorzkie w postaci płynów i mówimy, co to jest. Później rzeczy kwaśne np.
zalewę octową i również je nazywamy. Potem wprowadzamy smak słony i słodki. Na końcu
uczymy odróżniać smaki mieszane. Jeżeli odczuwają w zakresie smaku biały szum to czują w
ustach nieustanny wewnętrzny smak, który absorbuje ich uwagę. Próbują smaku własnej śliny
i dlatego często ssą język. Zwracają i ponownie przeżuwają pokarm. Ich język jest gruby.
Dzieci winny ćwiczy język, można język masować, szczotkować. Potem uczymy odróżniać
wyraźne smaki. Dajemy kostki cukru, potem inne smaki i normalne jedzenie. Dzieci winne
żuć, a nie połykać.
Dzieci przy zaburzeniach zmysłu wzroku obserwują uporczywie przedmioty lub ruchy
swojego ciała powtarzające się. Uporczywie obserwują pociągi, windy itp. Przy zbyt dużej
wrażliwości należy ograniczyć silne bodźce wzrokowe. Ograniczyć światło w ruchu, odbicia
światła itp. Nie należy pozwolić dzieciom poświęcać zbyt wiele czasu na jeden typ zadań.
Dawać im ciągle inne ćwiczenia, coraz bardziej skomplikowane. Przeciwnie, przy zbyt malej
wrażliwości dzieci te wymagają dużo słońca, jasnego światła, jaskrawych pomieszczeń i
ogólnej stymulacji wzroku. Należy pokazywać rzeczy przez lupę. Uczyć oglądać przedmioty
w różnym świetle, a nie samo światło. Przedmioty winny badać dotykowo, bowiem dzieci nie
widzą dobrze konturów. Można zaznaczać kontury przedmiotów. Przy białym szumie w
zakresie wzroku ograniczać tarcie i ucisk oczu, bowiem w ten sposób dzieci same sobie
wytwarzają błyski światła w mózgu. Można dawać do zabawy latarkę, którą się świeci i gasi.
Pokazywać zabawki świecące w części zaciemnionej pokoju. Rozpocząć od światła i
ciemności, a potem przejść do kolorów. Uczyć dzieci odczytywać swoje odbicie w lustrze.
Obrysowywać na lustrze kontury ciała.
Powyższe wskazówki dotyczą etapu przetrwania i nie są wyczerpujące. Celem ich jest jak
najlepsze funkcjonowanie kanałów sensorycznych by, choć częściowo uwolnić dziecko od
natrętnych zachowań odciągających jego uwagę od rzeczywistego światła. Jeżeli wyzwolimy
dzieci od symptomów behawioralnych zmieniają swoje zachowania i zaczną być tolerowane
przez otoczenie. Można przejść do kolejnego etapu z doskonałą umiejętnością
koncentrowania uwagi. Gdy dziecko przejdzie wyżej wymieniony etap może być traktowane
jak osoba z uszkodzeniami mózgu mająca trudności z porozumiewaniem się i mówieniem.
Rozpoczynamy właściwą terapię.
Różne podejścia w terapii:

 

  1. Modyfikacja zachowań - oparta jest na teorii warunkowania. Zakłada, że
    warunkowania jest procesem wdrukowywania. Oznacza to, że proces ten w
    fizyczny sposób modyfikuje układ nerwowy, pozostawiając zapisane ślady
    pamięciowe. Powstaje w skutek licznych powtórzeń, a pożądane zachowania są
    wzmacniane poprzez kary i nagrody. W większości używa się wzmocnień
    pozytywnych i stosuje się nagrody. Jeżeli uzyskujemy pożądane zachowanie to
    przechodzimy na generalizację. Dziecko przenosi to, czego się nauczyło w realne
    życie. Teoria ta ma wielu zwolenników i krytyków. Uważa się, bowiem, że
    funkcjonowanie człowieka jest zbyt złożone by można je było podzielić na drobne
    reakcje możliwe do wyuczenia poprzez warunkowanie.
  2. Edukacyjne — przyjmuje ono najczęściej postać nauczania specjalnego, co oznacza
    wiele różnych metod i technik edukacyjnych. Koncepcja ta zakłada np. mniejszą
    liczbę dzieci w klasach. Dostosowywanie wymagań do możliwości. Stosowanie
    różnych technik uczenia. Istnieje powszechne rozczarowanie tym podejściem.
    Nauczanie specjalne nie zdaje po wielu latach egzaminu. Stąd tendencja do
    likwidowania klas specjalnych, a włączanie dzieci do klas normalnych.
  3. Leki - próbuję się podawać leki działające hamująco lub pobudzająco na układ nerwowy. Zbyt mało wiemy jednak na temat funkcjonowania układu nerwowego by
    móc środkami chemicznymi wpływać na jego zmiany. Również podawanie
    dzieciom środków farmakologicznych wzbudza wiele kontrowersji natury etycznej.
    Szczególnie podawanie w Stanach Zjednoczonych dzieciom nadpobudliwym i
    autystycznym amfetaminy jest bardzo krytycznie przyjmowane przez specjalistów
    europejskich.
  4. Dieta uzupełniająca - kuracja ma na celu poprawę funkcjonowania całego organizmu poprzez poprawę stanu odżywienia. Dzieci autystyczne są ogólnie nie
    dożywione. Niektórzy uważają, że mają nietypowy metabolizm, zwłaszcza, jeśli
    chodzi o witaminy, aminokwasy i kwasy tłuszczowe. Linus Paulina zapoczątkował
    szkołę zwaną terapią ortomolekulamą. Zwolennicy tej teorii twierdzą, że nasz
    sposób odżywiania nie zapewnia optymalnych składników potrzebnych dofunkcjonowania mózgu. Dieta uzupełniająca powinna zawierać: wit. B komplex,
    kwas nikotynowy, wit. C, tiaminę, pirydoksynę i kwas foliowy, oraz jony cynku,
    magnezu, kwas moczowy i glutaminian. Badano 200 dzieci poddawanych wyżej
    wymienionej kuracji i stwierdzono poprawę w zakresie funkcjonowanie w zakresie
    społecznego i mowy. Jednakże podawanie dużej dawki szczególnie witamin
    dzieciom budzi u lekarzy duże kontrowersje.
  5. Organizacja neurologiczna - w przeszłości uważano, że mózg jest uwarunkowany
    genetycznie i nie ulega zmianie po urodzeniu. Stąd przyjęto, że zmiany w mózgu
    następują jedynie w wyniku uszkodzenia oraz interwencji chirurga. Teoria
    organizacji neurologicznej postrzega rozwój i organizowanie się mózgu. Ukazała
    plastyczność i możliwość ciągłego rozwoju mózgu i układu nerwowego w
    zależności od doświadczeń sensorycznych. Zgodnie z tą teorią każde dziecko musi
    przejść przez złożony etap rozwoju mózgu. Jeżeli dziecko ominie jakiś etap lub
    etapy, jego rozwoju ai^ będzie pełny. Etapy rozwoju i organizacji rozpoczynają się
    w momencie narodzin i obejmują kolejno rdzeń kręgowy, pień mózgu,
    śródmózgowie, korę i korę obu półkul mózgowych. Kolejnym etapem rozwoju jest
    ukształtowanie się dominacji jednej z półkul. W teorii organizacji neurologicznej
    rozwój mózgu postrzegany jest jako dynamiczny i ulegający ciągłym zmianom
    proces, proces, który może ulegać różnym zaburzeniom lub przyśpieszeniom,
    wzmożeniom rozwoju. Teoria wyżej wymieniona uznaje zjawisko rekapitulacji.
    Jeżeli jakiś etap rozwoju został pominięty można go ponownie przejść. Terapia
    polega na zdiagnozowaniu i zapewnieniu dziecku możliwości powrotu do
    pominiętych etapów. Rozwój np. motoryezny kończy się na chodzeniu według
    wzorca krzyżowego. Podobnie ze wzrokiem, od reakcji na światło do czytania.
    Badania na zwierzętach wykazały, że intensywne ćwiczenia rozwijają od 22 do
    33% danego obszaru mózgu. Wzrasta rozmiar i waga, oraz aktywność
    biochemiczna mózgu. Terapia według wyżej wymienionej koncepcji jest skuteczna
    dla dzieci z lekkimi zaburzeniami. Według Delacato dziecko autystyczne, jeżeli
    przejdzie przez etap przetrwania, można stosować do niego terapię jak do dziecka z
    uszkodzeniami mózgu. Jeżeli będziemy lepiej rozumieć dzieci autystyczne,
    będziemy z nimi pracować, być może dojdziemy do etapu, że będziemy umieć
    zapobiegać wyżej wymienionym zaburzeniom.
Nie jest możliwe w tym opracowaniu zamieszczenie wszystkich szczegółowych
opisów autyzmu według różnych autorów. W ostatnich latach ukazała się specjalistyczna
ciekawa lektura L. Bobkowicz-Lewartowskiej „Autyzm dziecięcym, zagadnienia,
diagnozy i terapii", w której autyzm nazywany według Międzynarodowej Klasyfikacji
Chorób ICD 10 zaliczany jest do grupy całościowych zaburzeń rozwojowych. O autyzmie
mówi się tam wtedy, gdy występują równocześnie zaburzenia funkcjonowania we
wszystkich podstawowych sferach: relacji społecznych w porozumiewaniu się, zarówno
za pomocą mowy jak i niewerbalnie, mimiką, gestem oraz zachowaniach. Z reguły
towarzyszą im również zaburzenia w odbiorze i przetwarzaniu bodźców z zakresu
różnych zmysłów, zwłaszcza dotyku, słuchu, wzroku, a także często równowagi, węchu i
smaku. Ponadto bardzo istotne i wpływające na często zaniżoną ocenę sprawności i
inteligencji są zaburzenia w zakresie możliwości wykonawczych - motoryki, zwłaszcza
manipulacyjnej (rąk) i tzw. praksji, czyli zdolności do zaplanowania i zrealizowania
złożonych czynności ruchowych (dotyczy to np. często zwykłych czynności związanych z
samoobsługą i zajęciami dnia codziennego). Stopień zaburzeń, ich głębokość oraz zakres
występujących w każdym indywidualnym przypadku objawów jest bardzo zróżnicowany.
Obecnie wypracowane formy terapii i rehabilitacji pozwalają na uzyskanie u znacznej części chorych wyraźną poprawę, a nawet u 10% autystyków na efekty zbliżone do
„wyleczenia". Warunkiem takiego procesu jest bardzo intensywne postępowanie
terapeutyczno-rehabilitacyjne obejmujące, co najmniej 40 do 50 godzin tygodniowo
indywidualnych, odpowiednio zaprogramowanych zajęć.
 
mgr psycholog
Kazimiera Gawron

realizacja: ideo

powered by: CMS Edito